Wyświetlenia: 127 Autor: Edytor witryny Czas publikacji: 2023-08-23 Pochodzenie: Strona
Oczekuje się, że w 2023 r. na świecie będzie używanych 300 milionów rowerów elektrycznych. To mniej więcej jeden rower elektryczny na każde 26 osób na świecie. Od 2015 r. poziom przewozów pasażerskich rośnie co roku prawie dwukrotnie lub więcej. I nie, nie, nie spowolni to w nadchodzących latach, gdy spojrzymy na rosnące ceny paliw i inne wyzwania dla transportu, które będą coraz większe. Jednak pomimo niedawnego wzrostu popularności, istnieją one już od końca XIX wieku.
Pierwszy patent na rower elektryczny w USA dotyczył produktu bardzo podobnego do tego, co można dziś zobaczyć w standardowym rowerze z silnikiem i akumulatorem w trójkątnej ramie. Chociaż był to dość popularny środek transportu w Europie, pandemia spopularyzowała go w USA. Możliwość łatwego poruszania się po miastach bez obcych osób w transporcie publicznym nagle stała się atrakcyjną propozycją.
Jednak jedno z badań wykazało, że od 2000 r. ponad 9 milionów osób zwróciło się o pomoc lekarską w związku z urazem na rowerze elektrycznym. Urazy te były również częściej poważniejsze niż w przypadku tradycyjnego roweru i częściej wymagały hospitalizacji. W latach 2017–2021 w USA zginęły 53 osoby z powodu rowerów elektrycznych, w tym piesi zostali potrąceni przez rowery elektryczne, a także wypadki z udziałem rowerzystów. Niektórzy uważają, że dzieje się tak dlatego, że rowery elektryczne podlegają przepisom dotyczącym rowerów, a nie motocykli. Pod naszą jurysdykcją regulujemy rowery elektryczne, które mogą samodzielnie osiągnąć prędkość nie większą niż 20 mil na godzinę przy silniku o nie większej mocy niż jeden koń mechaniczny. Słowo kluczowe nie jest wspomagane. Niektóre z tych rowerów elektrycznych mogą rozpędzić się do 40 km na godzinę, jeśli rowerzysta pedałuje z przepustnicą. Na rowerach elektrycznych znacznie wiązały się z poważniejszymi obrażeniami w porównaniu z tradycyjnymi rowerami napędzanymi pedałami, a nawet w porównaniu z hulajnogami elektrycznymi. Chociaż stanowią one efektywną formę mikromobilności, czy można ich bezpiecznie używać w kraju takim jak USA, gdzie infrastruktura w dużej mierze sprzyja samochodom?
Na całym świecie istnieje co najmniej 200 marek rowerów elektrycznych, a w ciągu ostatniej dekady na rynek weszły różne modele. Niektóre z nich są zbudowane z myślą o konkretnej pracy, np. dostarczaniu jedzenia. Inne zostały stworzone z myślą o przewożeniu małych dzieci lub zaprojektowane tak, aby można je było złożyć, jeśli masz ograniczoną przestrzeń w domu. Podczas gdy niektóre rowery elektryczne są wspomagane pedałami, inne mogą poruszać się wyłącznie za pomocą przepustnicy. Mnogość opcji pomogła im zyskać na popularności, a w USA kupuje się je częściej niż samochody elektryczne i hybrydowe razem wzięte. Możesz zbudować rower o mocy 400 radów z taką samą liczbą ogniw akumulatorowych, jaka mieści się w jednym dużym elektrycznym SUV-ie. Jeśli chodzi o skalowalne rozwiązanie, jest ono również niezwykle energooszczędne. Najlepszym rozwiązaniem są rowery elektryczne.
Na przeciętnym e-rowerze na jednym ładowaniu można przejechać około 40 mil, co wystarcza na kilka dni dojazdów i poruszania się po mieście w przeciętnym mieście. Wielu naszych klientów mieszka również na obszarach wiejskich i podmiejskich. Na przykład Radpower to około jedna trzecia obszarów wiejskich, jedna trzecia miejska i jedna trzecia podmiejska. Może to zaskoczyć niektórych ludzi, którzy uważają, że rowery elektryczne są przeznaczone tylko dla mieszkańców miasta. I tak nie jest. Korzyści dla środowiska jest mnóstwo. Badanie wykazało, że rower elektryczny emituje tylko pięć gramów węgla na każdą przebytą milę, w porównaniu z około 100 gramami na pasażera autobusu i 240 gramami na osobę podróżującą samochodem. Rowery elektryczne są drogie, ale nadal są o wiele tańsze niż zakup samochodu. I co odkryliśmy w przypadku dwójki dzieci, że w zasadzie odbyliśmy prawie każdą podróż, jaką musieliśmy odbyć. I rzeczywiście jest wielu ludzi takich jak Jason, którzy zastępują swoje samochody rowerami elektrycznymi. Dla ponad 70% klientów RAD głównym powodem przyjęcia roweru elektrycznego w swoim życiu jest chęć zastąpienia mil samochodowych.

Rowery elektryczne z natury będą bardziej niebezpieczne niż zwykłe rowery. Mówiąc prościej, im szybciej jedziesz, tym bardziej upadek będzie bolał. W przypadku rowerów elektrycznych ryzyko hospitalizacji w przypadku urazu jest trzy razy większe w porównaniu z rowerami tradycyjnymi. Oprócz ciężkości obrażeń ciała, ryzyko kolizji z pieszym jest około trzy razy większe niż w przypadku tradycyjnego roweru. Sugerowano zakaz ich używania na chodnikach, ograniczenia wiekowe i wymagane kaski, aby zaradzić tym problemom.
Komisja ds. Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich jest jednak w stanie regulować prędkość, dlatego w USA rowery elektryczne klasy pierwszej i drugiej mogą jechać bez pomocy wyłącznie z prędkością 20 mil na godzinę. Poza tym inne przepisy krajowe dotyczące rowerów elektrycznych prawie nie istnieją, pozostawiając to w gestii lokalnych jurysdykcji. Niektóre stany, takie jak Alaska i Massachusetts, nakładają surowe ograniczenia dotyczące rowerów elektrycznych, zasadniczo klasyfikując je jako pojazdy silnikowe i wymagające posiadania licencji operatora. W innych, jak Nowy Jork, osoby korzystające z rowerów elektrycznych muszą mieć ukończone 16 lat, a osoby w wieku 16 i 17 lat muszą nosić kaski.
Właściwie to prosta fizyka. Jeśli samochód jedzie z prędkością 45 lub 40 mil na godzinę i potrąci kogoś, jest to prawie pewna śmierć. Natomiast jeśli ten sam samochód jedzie z prędkością zaledwie dziesięciu mil na godzinę lub mniej, prawdopodobieństwo śmierci jest o połowę mniejsze. Brak kasków i nieostrożna jazda mogą być czynnikami zwiększającymi liczbę obrażeń, ale za problem często obwinia się nadmierną prędkość. Jednak w Nowym Jorku z pewnością sektor dostaw jest przyczyną części tych obrażeń. Dosłownie ich motywacją jest zrealizowanie jak największej liczby dostaw tak szybko, jak to możliwe, co czasami w pewnym sensie motywuje ich do jazdy w niebezpieczny sposób.
Oprócz oczywistych zagrożeń doszło również do eksplozji znacznej liczby akumulatorów w rowerach elektrycznych. Tylko w Nowym Jorku. Straż pożarna zbadała ponad 170 pożarów związanych z rowerami elektrycznymi, w tym sześć ofiar śmiertelnych. Pożary mogą wynikać z nieoryginalnych zmian w akumulatorze lub korzystania przez konsumentów z akumulatorów lub ładowarek, które nie są zalecane dla tego konkretnego roweru. Ponieważ cena nowej baterii często przekracza 500 dolarów, często stosuje się opcje innych firm, co może łatwiej doprowadzić do pożaru lub eksplozji. W Holandii rowery elektryczne podlegają znacznie bardziej rygorystycznym regulacjom, dlatego muszą spełniać określone normy bezpieczeństwa. Więc nie mamy tutaj problemów z, no wiesz, eksplodującymi bateriami i tym podobnymi rzeczami.
Zarówno rowerzyści, jak i osoby korzystające z rowerów elektrycznych twierdzą, że prawdziwy problem bezpieczeństwa wcale nie ma związku z rowerami elektrycznymi. Samochody stanowią największe zagrożenie dla innych użytkowników dróg, niezależnie od tego, czy są to piesi, rowerzyści czy rowery elektryczne. I to jest pokazane we wszystkich liczbach bezpieczeństwa z Krajowego Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Jest to problem znany od wielu lat. Jest to celowo tuszowane przez przemysł motoryzacyjny, który zanieczyścił naszą ziemię i stworzył całą tę drogę, szczerze mówiąc, ryzyko i strach. A nasze ulice powinny wrócić do ludzi.
W krajach takich jak Chiny i Holandia infrastruktura jest często tworzona z myślą o rowerzystach. Kiedy rowerzyści nie konkurują z samochodami, od razu robi się znacznie bezpieczniej. Nie musieli budować żadnej skomplikowanej, drogiej infrastruktury ani niczego podobnego. Jedyne, co zrobili, to usunęli znaczną część ruchu samochodowego, a nawet nie musi to być cały ruch samochodowy, wystarczy jego większość. I ludzie wyjdą. To znaczy, dokładnie to widzieliśmy w Holandii w latach 70. i 80. XX wieku. W 2021 r. w Holandii zginęło 80 osób na rowerach elektrycznych z powodu prawie 5 milionów rowerów elektrycznych i 175 ofiar śmiertelnych wśród osób podróżujących 8,7 miliona samochodów. To o około 20% mniej wypadków śmiertelnych w przeliczeniu na rower elektryczny w porównaniu z samochodem. W Holandii i Unii Europejskiej obowiązują również inne przepisy mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa. Rowery elektryczne są ograniczone do 25 kilometrów na godzinę lub około 15 mil na godzinę, co stanowi mniej więcej taką samą prędkość jak zwykłe rowery. Więc nie konkurują.
A następnie w zakresie regulacji dotyczących rowerów elektrycznych. Myślę, że to niezwykle ważne. Przyglądamy się niebezpieczeństwom związanym z samochodami, które w ciągu kilku sekund mogą osiągnąć prędkość 100 mil na godzinę. To ledwo się u nas rejestruje. Ale kiedy ktoś jedzie na rowerze elektrycznym z prędkością 30 mil na godzinę, wszyscy nagle wpadają w panikę. Dlatego szczerze uważam, że duża część tego niebezpieczeństwa jest przesadzona. Rowery elektryczne, jadące maksymalnie 25 kilometrów na godzinę, sprawdzają się całkiem nieźle i są ze sobą kompatybilne.
Jako społeczeństwo w USA, jako kultura preferujemy samochody nad innymi środkami transportu. Doszliśmy do niemal paradoksalnej sytuacji, w której w niektórych częściach kraju bezpieczniej jest jechać jednotonowym pojazdem z prędkością 85 mil na godzinę, niż chodzić pieszo.
Nie jest również tajemnicą, że Stany Zjednoczone mają bardzo ograniczoną infrastrukturę rowerową, taką jak ścieżki rowerowe. Nowy Jork to w USA miasto, w którym można stosunkowo jeździć na rowerze, ale na milę kwadratową przypada około 50% chronionych pasów ruchu co Amsterdam, co oznacza, że rowerzyści często muszą walczyć o miejsce na drodze z samochodami. Ponieważ jazda na rowerze jest w Holandii bardzo bezpieczna i jest traktowane priorytetowo jako środek transportu, rowery elektryczne stały się niezwykle popularne. Największą różnicą, jaką widzisz tutaj, w Holandii, w porównaniu z większością innych miejsc, z nielicznymi wyjątkami, jest to, że wszyscy jeżdżą tu na rowerach. Wszyscy, od sześciolatków po 90-latków.
Korzystanie z roweru elektrycznego w USA nie jest całkowicie niebezpieczne, ale wiąże się z pewnymi czynnikami ryzyka, które mają na celu złagodzenie tych czynników, dzięki czemu pisanie roweru elektrycznego tutaj wygląda bardziej jak w Holandii. Konieczne jest wspólne działanie producentów rowerów, lokalnych jurysdykcji i CPSC. Infrastruktura rowerowa nie jest droga, ale musimy zacząć poważnie o tym myśleć w Ameryce Północnej jako o sieci. Jak zbudować przynajmniej minimalną realną sieć, aby ludzie szybko i sprawnie przewieźli rowerami z punktu A do punktu B, skupiając się na bezpieczeństwie?
Motocykle elektryczne GreenPedel: wszechstronne rozwiązania mobilne dla partnerów B2B
Zasil swoją jazdę: 10 najlepszych zestawów do konwersji rowerów elektrycznych firmy Greenpedel
Twoje miasto, Twoje zasady: Przedstawiamy w pełni konfigurowalny miejski rower elektryczny GP-B17
Uwolnij ducha jazdy terenowej dzięki mocy, wygodzie i personalizacji roweru górskiego Green Pedel M5
Pokonaj każdy teren Przyjrzyj się bliżej rowerowi elektrycznemu Green Pedel GP-F10 Fat Tire
Uwolnij swoją jazdę: Przedstawiamy potężny zestaw do rowerów elektrycznych GreenPedel G500S